
Paweł Pollheimer, edukator Connected Hair i właściciel Royal Barber Shop w Gdyni, dostał do testów trzy modele nożyczek Mizutani: Acro Z-1, Acro Z-1 Airy i Precisioner. Zamiast wybierać zwycięzcę, opisał, do czego każdy z nich się nadaje. To dobra podpowiedź dla każdego, kto stoi przed wyborem nożyczek i nie wie, od którego modelu zacząć.
W skrócie Pawła: Z-1 to uniwersalność i stabilność, Z-1 Airy to lekkość i szybkość, a Precisioner to precyzja i kontrola. Żaden z tych modeli nie jest po prostu najlepszy, bo każdy pasuje do innych preferencji i innego sposobu pracy.
Stal proszkowa: wspólny mianownik trzech modeli
Wszystkie trzy modele są zrobione z Nano Powder Metal, czyli stali proszkowej. Paweł zaczyna od niej, bo to ona sprawia, że te nożyczki są ostrzejsze, wytrzymalsze i tną lekko i płynnie. Według Mizutani stal powstaje z drobnego proszku o ziarnie w skali nano, prasowanego w wysokiej temperaturze i pod wysokim ciśnieniem. Taki materiał ma bardzo mało zanieczyszczeń, więc ostrze można naostrzyć bardzo cienko i nadal długo trzyma krawędź.
Acro Z-1: nożyczki do wszystkiego

Z-1 dają więcej stabilności i masy podczas cięcia. Paweł podsumowuje je krótko: jeśli chcesz nożyczki praktycznie do wszystkiego, to właśnie te. Mizutani projektowało uchwyt tak, żeby nożyczki nie ślizgały się i nie chwiały w dłoni, a ostrze chwytało każdy włos na całej długości, od nasady ostrza po czubek.
Acro Z-1 Airy: lżejsza wersja Z-1
Różnicę między Z-1 a Z-1 Airy najlepiej poczuć, trzymając obie pary jednocześnie. Paweł pokazuje je obok siebie: Z-1 są wyraźnie grubsze, a Airy w niczym nie tracą na ostrości i jakości cięcia.
Dane Mizutani pokazują, skąd ta różnica w dłoni:
- Airy są o 17% lżejsze od zwykłych Acro Z, więc ręka mniej się męczy przy długiej pracy,
- uchwyt jest węższy o 5 mm (49 zamiast 54 mm), przez co nożyczki łatwiej otwierać i zamykać, szczególnie przy mniejszej dłoni,
- cienkie ostrze sprawdza się przy delikatnej pracy: wokół twarzy, przy linii karku i przy linii boba.
Precisioner: ulubiony model Pawła

Precisioner to model, który Paweł lubi najbardziej: za wagę, precyzję, balans i ergonomię. To nożyczki stworzone pod męskie strzyżenia precyzyjne. Mizutani zaprojektowało je na podstawie techniki Josha Lamonaki, brytyjskiego barbera, który był gwiazdą Barber Night S6. Jego pracę zobaczysz w Akademii w kursie Menspire Masterclass.
Co wyróżnia Precisioner według Mizutani:
- krótkie ostrze w rozmiarach 5.0 i 6.0 cala, a wersja 5.0 jest stworzona do precyzyjnych detali w męskich fryzurach,
- mocno wygięte oczko na kciuk, które ułatwia cięcie i kontrolę,
- cienkie ostrze typu „usuba” ze stali proszkowej, dające bardzo dokładne cięcie.
Który model wybrać?
Paweł nie wskazuje jednego najlepszego modelu i to jest najważniejsza lekcja z jego testu. Jeśli potrzebujesz jednej pary do wszystkiego, zacznij od Z-1. Jeśli pracujesz długo, masz mniejszą dłoń albo dużo detali przy twarzy i karku, sprawdź Z-1 Airy. Jeśli twoja praca to męskie fryzury, w których liczy się każdy milimetr, weź do ręki Precisioner.
Najlepiej zrobić dokładnie to, co Paweł: wziąć kilka par do ręki i porównać je obok siebie. Dlaczego to takie ważne, wyjaśnia Kamil Cesarski w tekście „Nożyczki kupuje się w ciemno, a potem pracuje się nimi latami”, a o cenach, ostrzeniu i gwarancji opowiada Michał Jaworski, oficjalny dystrybutor Mizutani w Polsce. Cały test Pawła obejrzysz w filmie na Instagramie Connected Hair.
Zobacz, jak Paweł pracuje nożyczkami. W kursach Pompadour, Mullet i Mullet Crop pokazuje krok po kroku swoją metodę budowania kształtu, od pierwszej sekcji po stylizację.


