Włosy modela były bardzo długie, ciężkie i pełne objętości aż pod potylicę, ale zamiast się kręcić, tylko falowały. Flow mullet zaczyna się dokładnie tam: od decyzji, gdzie zdjąć masę, a gdzie zostawić długość, żeby z tej fali wydobyć jak najwięcej skrętu i lekkości.
Flow mullet to kreatywna odmiana mulleta na włosy falujące i kręcone, w której długi, ruchomy tył dostaje skręt i kształt tak zwanej eski, a boki skraca się pod mocny, charakterny taper. Tył tnie się trzema technikami: warstwami, wysoką gradacją i point cutem, żeby nadać mu życie i ruch. Boki wykańcza się agresywnym taperem, który wybija całą fryzurę i odróżnia ją od klasycznego mulleta.
Czym flow mullet różni się od klasycznego mulleta
Flow mullet to ten sam pomysł co mullet, czyli długi tył i krótsze boki, ale rozegrany kreatywniej: z mocniejszym kształtem tyłu i bardziej wyrazistym taperem. Albert Banaszek mówi o tym wprost przy modelu: chodzi o muleta bardziej kreatywnego, z mocnym, charakternym taperem, żeby coś się więcej działo.
Klasyczny mullet często zostaje przy prostym podziale na długi tył i krótsze boki. Tutaj Albert idzie dalej: tył dzieli na osobne sekcje, dokłada dyskonekcję i bawi się kształtem, żeby nadać mu więcej życia. To bliski kuzyn mulleta w nowoczesnym wydaniu i rodzeństwo cięć z rodziny wolf cuta, tylko z mocniejszym akcentem na taper i ruchomy, kręcony tył.
Zobacz, jak Albert na samym wstępie definiuje cel cięcia i dlaczego taper ma być tak wyrazisty:
To założenie, mocny taper jako kontrapunkt dla długiego tyłu, przesądza o całej reszcie pracy. Boki schodzą krótko, a tył zostaje długi i ruchomy.
Dla kogo jest flow mullet
Flow mullet najlepiej sprawdza się przy włosach falujących i kręconych, które mają sporo objętości i długości, ale gubią skręt przez własny ciężar. Dokładnie taki był punkt wyjścia u modela: włosy bardzo długie, ciężkie, z tyłu sięgające pod potylicę, bardziej falujące niż kręcone. Odpowiednie cięcie odciąża je i pozwala skrętowi wrócić.
Z profilu widać było okrągły kształt i nadmiar masy. Przy takim okrągłym kształcie i bujnych włosach mocny taper na bokach i wydłużony, ruchomy tył pomagają odciągnąć uwagę w stronę kształtu, a nie samej objętości. To fryzura dla kogoś, kto ma gęste, długie włosy i chce z nich wyciągnąć charakter, a nie tylko je przyciąć.
Chcemy bardziej wyrazistego muleta, bardziej kreatywniejszego, więc skrócimy te boki pod naszego taper i wykończymy tym taperem dosyć agresywnym.
Albert Banaszek
Jak powstaje flow mullet krok po kroku
Flow mullet buduje się sekcjami, od ustalenia bazowej długości z tyłu, przez warstwy i wysoką gradację, po dyskonekcję i taper na bokach. Albert zaczyna od czystych podziałów, bo to one pilnują, żeby nie pogubić długości i nie ściąć tego, czego nie chcemy.
Kolejność pracy wygląda tak:
- Naturalny podział tyłu od góry, prowadzony do wyrostka sutkowatego, plus podział boków od góry wyznaczany grzebieniem na wierzchołku głowy.
- Wydzielenie dyskonekcji nad potylicą i pomocniczego trójkąta u góry, żeby zostawić zapas długości.
- Tył w technice warstw, wyciąganych w 90 stopniach, dla kształtu eski od dłuższych do krótszych.
- Wysoka gradacja wchodząca w warstwy, pasma prostopadłe do ciała, prowadzone w koło za kształtem głowy.
- Boki ścięte krótko pod taper i połączone z tyłem point cutem.
- Grzywka i góra cięte w kształt mandarynki: pionowo kwadrat, poziomo koło z wydłużonymi punktami.
Sercem tej konstrukcji jest długość bazowa z tyłu. To od niej idzie cała fryzura, więc Albert ustala ją bardzo świadomie, łapiąc pasmo prostopadle i decydując o sile dyskonekcji między włosami pod potylicą a nad nią. Zobacz ten moment:
Od tej jednej decyzji zależy reszta. Każde kolejne pasmo Albert kontroluje względem kształtu głowy, a nie wyciąga do jednej płaskiej linii, czesząc prostopadle do ciała i idąc w koło. Poziomo buduje koło dla lekkości, w pionie kwadrat dla objętości, a całość wykańcza point cutem, żeby przy kręconych włosach zostawić trochę tekstury i uniknąć twardej, charakternej linii.
Dyskonekcja i taper
Dyskonekcję z tyłu Albert celowo zmiękcza, a taper na bokach osadza zbity, a nie rozciągnięty, żeby był bardziej wyrazisty. Najpierw zbija różnicę długości przy dyskonekcji, pikując point cutem jak najwyżej w warstwach, bo zbyt ostra dyskonekcja byłaby mocno widoczna przy suszeniu, a chodzi o naturalny efekt.
Sam taper powstaje na nasadkach i degażówkach. Albert projektuje, gdzie ma siedzieć linia zero, czyści kontur shaverem zostawiając milimetr różnicy, żeby nie zrobić zbyt twardej krawędzi, i pracuje nadgarstkiem, otwierając ostrze o jeden ząbek. Przy bokach sięga po degażówki, bo tam nie uzyska takiego skrętu jak na górze. Zobacz, jak podejmuje decyzję o charakterze tapera:
Zbity taper daje więcej kontrastu i światła tuż nad uchem, dzięki czemu długi tył wybija się jeszcze mocniej. To ten zabieg odróżnia flow mullet od miękkiego, rozmytego przejścia, jakie zobaczysz przy spokojniejszym messy taperze.
Stylizacja flow mulleta
Flow mullet stylizuje się na lekko wilgotnych włosach pastą matującą i suszy dyfuzorem na niskiej temperaturze i niskich obrotach. Przed suszeniem Albert daje odrobinę pianki, żeby kręcone włosy się nie przesuszyły, bo lubią trochę produktu i wody, a nie znoszą wysokiej temperatury.
Przy suszeniu góry Albert nie dosusza włosów do końca, żeby same się skręciły, a uwagę kieruje na boki i łączenie góry z bokami. Dyfuzorem nie dotyka loków, tylko podbija skręt: podnosi, skręca i dokręca pasma. Na koniec dokłada odrobinę pasty na palec, ugniata i rozwala włosy, żeby wydobyć skręt i pokazać kształt eski z tyłu.
Jak długo trzyma się flow mullet
Flow mullet zaprojektowany jest tak, żeby układał się naturalnie nawet bez stylizacji, więc znosi odrastanie bez wrażenia, że fryzura się rozłazi. Albert podkreśla, że to bardziej kreatywny mullet niż standardowy, ale bez ułożenia też będzie wyglądał naturalnie.
Dzięki temu, że ciężar jest rozłożony, a tył ma zbudowany kształt eski, fryzura zachowuje charakter, gdy włosy odrastają. To cięcie dla kogoś, kto chce dalej zapuszczać kręcone włosy i mieć w międzyczasie wyrazisty kształt, a nie tylko coraz większą masę.
Jeśli przy mullecie na kręconych włosach gubisz skręt przez nadmiar ciężaru albo taper wychodzi za miękki i rozmyty, to kwestia rozłożenia warstw i osadzenia linii zero. Albert Banaszek pokazuje całe cięcie krok po kroku w kursie Flow Mullet: jak zdjąć objętość z tyłu, zbudować kształt eski warstwami i wysoką gradacją, zmiękczyć dyskonekcję point cutem i osadzić zbity, charakterny taper, a na koniec wydobyć skręt dyfuzorem i pastą matującą.
FAQ (Najczęściej zadawane pytania)
Flow Mullet: kreatywny mullet z taperem krok po kroku
Dla jakiego typu włosów jest flow mullet?
Flow mullet najlepiej działa na włosach falujących i kręconych, które mają dużo objętości i długości, ale przez własny ciężar tracą skręt. Odpowiednie cięcie warstwami i wysoką gradacją odciąża je, dzięki czemu skręt wraca, a fryzura nabiera lekkości. Sprawdzi się u kogoś z gęstymi, długimi włosami, kto chce z nich wyciągnąć charakter, a nie tylko skrócić długość.
Czym flow mullet różni się od klasycznego mulleta?
Flow mullet to ta sama idea co mullet, czyli długi tył i krótsze boki, ale rozegrana kreatywniej. Tył dostaje mocniejszy kształt, tak zwaną eskę, budowaną trzema technikami i z dyskonekcją, a boki wykańcza wyrazisty, zbity taper. Klasyczny mullet często zostaje przy prostym podziale, podczas gdy flow mullet ma więcej ruchu, kontrastu i światła przy bokach.
Czy flow mullet wygląda dobrze bez codziennej stylizacji?
Tak. Albert podkreśla, że to bardziej kreatywny mullet niż standardowy, ale bez ułożenia też będzie wyglądał naturalnie. Ciężar jest rozłożony, a tył ma zbudowany kształt eski, więc fryzura zachowuje charakter, gdy włosy odrastają, i pozwala dalej zapuszczać kręcone włosy bez wrażenia, że się rozłazi.
Jak długie muszą być włosy do flow mulleta?
Flow mullet potrzebuje sporej długości, zwłaszcza z tyłu, gdzie tworzy się długi, ruchomy tył ze skrętem i kształtem eski. W kursie punktem wyjścia są włosy bardzo długie, sięgające z tyłu pod potylicę. Im więcej długości na karku, tym łatwiej zbudować kontrast z krótkimi bokami i mocnym taperem, dlatego to fryzura raczej dla zapuszczonych włosów.
Jak stylizuje się flow mullet po cięciu?
Flow mullet stylizuje się na lekko wilgotnych włosach pastą matującą i suszy dyfuzorem na niskiej temperaturze oraz niskich obrotach. Przed suszeniem Albert daje odrobinę pianki, żeby kręcone włosy się nie przesuszyły. Dyfuzorem nie dotyka loków, tylko podbija skręt, podnosząc i dokręcając pasma, a na koniec dokłada odrobinę pasty na palec, żeby wydobyć skręt i pokazać kształt eski z tyłu.
Najczęściej zadawane pytania
Dla jakiego typu włosów jest flow mullet?
Flow mullet najlepiej działa na włosach falujących i kręconych, które mają dużo objętości i długości, ale przez własny ciężar tracą skręt. Odpowiednie cięcie warstwami i wysoką gradacją odciąża je, dzięki czemu skręt wraca, a fryzura nabiera lekkości. Sprawdzi się u kogoś z gęstymi, długimi włosami, kto chce z nich wyciągnąć charakter, a nie tylko skrócić długość.
Czym flow mullet różni się od klasycznego mulleta?
Flow mullet to ta sama idea co mullet, czyli długi tył i krótsze boki, ale rozegrana kreatywniej. Tył dostaje mocniejszy kształt, tak zwaną eskę, budowaną trzema technikami i z dyskonekcją, a boki wykańcza wyrazisty, zbity taper. Klasyczny mullet często zostaje przy prostym podziale, podczas gdy flow mullet ma więcej ruchu, kontrastu i światła przy bokach.
Czy flow mullet wygląda dobrze bez codziennej stylizacji?
Tak. Albert podkreśla, że to bardziej kreatywny mullet niż standardowy, ale bez ułożenia też będzie wyglądał naturalnie. Ciężar jest rozłożony, a tył ma zbudowany kształt eski, więc fryzura zachowuje charakter, gdy włosy odrastają, i pozwala dalej zapuszczać kręcone włosy bez wrażenia, że się rozłazi.
Jak długie muszą być włosy do flow mulleta?
Flow mullet potrzebuje sporej długości, zwłaszcza z tyłu, gdzie tworzy się długi, ruchomy tył ze skrętem i kształtem eski. W kursie punktem wyjścia są włosy bardzo długie, sięgające z tyłu pod potylicę. Im więcej długości na karku, tym łatwiej zbudować kontrast z krótkimi bokami i mocnym taperem, dlatego to fryzura raczej dla zapuszczonych włosów.
Jak stylizuje się flow mullet po cięciu?
Flow mullet stylizuje się na lekko wilgotnych włosach pastą matującą i suszy dyfuzorem na niskiej temperaturze oraz niskich obrotach. Przed suszeniem Albert daje odrobinę pianki, żeby kręcone włosy się nie przesuszyły. Dyfuzorem nie dotyka loków, tylko podbija skręt, podnosząc i dokręcając pasma, a na koniec dokłada odrobinę pasty na palec, żeby wydobyć skręt i pokazać kształt eski z tyłu.
Chcesz dopracować warsztat przy fotelu? Zobacz kursy fryzjerskie online dla barberów w Akademii Connected Hair.
