Dołącz

Blog

Air Touch: na czym polega i dla kogo jest ta koloryzacja

  • Koloryzacja
Air Touch: na czym polega i dla kogo jest ta koloryzacja

Modelka po latach rozjaśniania powiedziała dość globalnemu blondowi. Zamiast tego Adam Sierocki podbił światło tylko od spodu i przy froncie, a im wyżej głowy, tym kolor robi się coraz bardziej rozmyty. Tak działa Air Touch: nie maluje całej głowy, tylko buduje światło tam, gdzie ma odbijać najmocniej.

Air Touch to technika koloryzacji, w której strumień powietrza z suszarki wydmuchuje najkrótsze, najdrobniejsze włosy z trzymanego pasma, a rozjaśniacz trafia wyłącznie na dłuższą część, która pozostaje w palcach. Dzięki temu rozjaśnione zostają tylko wybrane długości, a krótsze włosy u nasady zostają ciemne i dają naturalny cień. Efektem jest miękkie przejście od ciemniejszej góry do jasnych końców, bez ostrej linii odrostu.

Czym Air Touch różni się od klasycznego rozjaśniania i balejażu

Air Touch różni się od zwykłego rozjaśniania tym, że nie nakłada produktu na całe pasmo, tylko najpierw wydmuchuje powietrzem krótsze włosy i rozjaśnia samą długość. W globalnym rozjaśnianiu produkt schodzi do nasady na całej głowie, więc po kilku tygodniach pojawia się wyraźna kreska odrostu. Tutaj nasada zostaje przyciemniona, a kolor zaczyna się głębiej, dlatego fryzura zrasta się znacznie łagodniej.

To także coś innego niż balejaż. Adam Sierocki przy szydełkowaniu pasm wprost zaznacza, że nie chodzi o idealne wybranie pojedynczych pasemek: “To nie balejaż”. Air Touch operuje całymi sekcjami i kontroluje, ile włosa wyleci z powietrzem, a nie precyzyjnym malowaniem pędzlem po wybranych kosmykach. Bliski krewny tej metody to rozjaśnianie na wolnym powietrzu, którym wykańcza się dół fryzury, ale o tym za chwilę.

Jest to bardzo wdzięczna koloryzacja, bo nie będzie kreski odrostu za miesiąc, za dwa czy za trzy.

Adam Sierocki

Dla kogo jest koloryzacja Air Touch

Air Touch sprawdza się u osób, które chcą rozjaśnienie z minimalnym odrostem i są gotowe odpuścić sobie globalny, mocny blond na całej głowie. To rozwiązanie dla kogoś po długim rozjaśnianiu, kto nie chce już farbować nasady, oraz dla osób, które boją się farbowania i chcą, żeby “tylko coś się zadziało”. Adam Sierocki podkreśla, że całość zaczyna się od konsultacji: można trzymać Air Touch przez całą głowę dla subtelnego efektu albo, jak u modelki, zbudować mocne światło od spodu i przy twarzy.

Pod względem włosa technika jest elastyczna. Modelka miała włosy naturalne, od nasady poziom ósmy, jaśniejsze na długościach, nierozjaśniane przez dwa i pół roku, co dało bardzo dobry komfort pracy. Trafiają się jednak włosy o jednakowej długości od góry po końce, których “nie szło wydmuchać normalnie nic”, więc grubość wydmuchiwanych pasm i ilość wyrzuconego włosa dobiera się indywidualnie. Mocniej zarysowany front, tak zwany front blond, dokłada światła przy twarzy, a ciemniejsza góra trzyma głębię, więc układ świateł można dopasować do tego, jaki efekt chcemy uzyskać. Komfort pracy zależy też od kondycji włosa, dlatego warto zadbać o jego zdrowie, czemu poświęcony jest osobny temat o trychologii w praktyce.

Jak powstaje Air Touch krok po kroku

Air Touch zaczyna się od dokładnych podziałów głowy, które są dla kolorysty mapą całej koloryzacji. Adam Sierocki dzieli głowę przedziałkiem ucho – ucho, wydziela tył, dwa boki i front, a potem rozbija je na mniejsze trójkąty i sekcje. To podziały decydują, jak rozłoży się kolor i gdzie światło będzie najmocniejsze.

Zobacz, jak Adam Sierocki tłumaczy, dlaczego od podziałów wszystko się zaczyna:

Fragment kursu - pełna wersja w Akademii

Bez czytelnej mapy na głowie łatwo zgubić logikę rozjaśniania, zwłaszcza gdy przy fotelu pracuje dwóch fryzjerów plus asysta. Dalej technika przebiega tak:

  1. Wydzielone pasmo trzeba bardzo dokładnie wyczesać od samej nasady, bo źle wyczesane włosy nie dadzą się dobrze wydmuchać.
  2. Pasmo trzyma się blisko nasady i strumieniem suszarki wydmuchuje najkrótsze, najdrobniejsze włosy, które opadają w dół.
  3. To, co zostaje w palcach, podkłada się na deseczkę z folią i smaruje rozjaśniaczem od środka pasma, przez końce, dopiero potem dojeżdżając bliżej nasady, bez nadmiaru produktu.
  4. Folię się zamyka, dociska kanty i przechodzi do kolejnego pasma, pilnując, żeby warstwy nie były za grube.

Grubość pasma ma swój wyznacznik: warstwa powinna być w miarę przezroczysta, żeby widać było dłoń podłożoną od spodu. Jeśli pasmo całkowicie zasłania widok, jest zdecydowanie za grube. Suszarkę włącza się dopiero, gdy ręka jest już na włosach, a ruch ma być lekko wymiatający, nie chaotyczny: nie suszymy włosów, tylko wyprószamy te najkrótsze.

Mocny front blond i przejście ku górze

O sile blondu decyduje to, jak daleko od nasady trzymamy pasmo przy wydmuchiwaniu. Pierwsze cztery folie w każdej sekcji Adam Sierocki trzyma bardzo blisko skóry głowy i wydmuchuje minimalnie, czasem nakładając rozjaśniacz panelowo, żeby uzyskać najmocniejsze odbicie światła od spodu. Każde kolejne pasmo trzyma coraz dalej, bliżej końcówek, przez co wylatuje coraz więcej ciemnych włosów, a kolor robi się stopniowo bardziej rozproszony i naturalny. Grzywkę prowadzi jako front blond, z mocniej zaznaczonym światłem przy twarzy.

Blendowanie ciemniejszej góry

Górę głowy świadomie zostawia się ciemniejszą, żeby przykryła jasny spód i dała głęboki cień. Tu Adam Sierocki zmienia system: wydziela grube, horyzontalne sekcje i najpierw szydełkuje pasma ręcznie, a dopiero potem je wydmuchuje, żeby rozjaśnić same doły i krawędzie, a nie nasadę.

Zobacz, jak wygląda ta zmiana techniki na górze koloryzacji:

Fragment kursu - pełna wersja w Akademii

Kluczowe jest, żeby rozjaśniacz na górze był bardzo dobrze roztarty i zblendowany, bez grubego “pacnięcia”, bo inaczej przy rozjaśnianiu powstaje ostre odcięcie kolorystyczne. Adam Sierocki dorabia przejście jeszcze w myjni, palcami w rękawiczce rozcierając granicę między ciemnym a jasnym włosem, czasem przez trzy, cztery minuty, aż nie wiadomo, gdzie włos zaczyna się robić jaśniejszy. Same włosy wiszące u dołu między sekcjami rozjaśnia na wolnym powietrzu, przeczesując je szczotką z plastikowymi zębami nasączoną rozjaśniaczem, bez folii.

Stylizacja, która podbija kolor

Po umyciu, tonowaniu i wysuszeniu kolor najlepiej pokazuje lekkie zafalowanie włosów grubą lokówką. Adam Sierocki tonuje włosy poziomem dziesiątym Goldwell w proporcji pół na pół, 10BS i 10BG, a potem nadaje plażowy look. Nie chodzi o mocny, komunijny skręt, tylko o luźne wywinięcie, które sprawia, że kolor zupełnie inaczej odbija światło.

Zobacz, dlaczego zafalowany włos lepiej pracuje przed obiektywem niż prosty:

Fragment kursu - pełna wersja w Akademii

Stylizacja jest prosta do powtórzenia w domu: trochę pudru u nasady dla objętości, kręcenie pasm raz w tył, raz do środka, termoochrona, a na koniec rozczesanie szerokim grzebieniem od połowy długości ku dołowi i zarzucenie włosów do tyłu dla powietrza. Cała filozofia: stylizacja ma akcentować kolor, nie przykrywać go.

Jak długo trzyma się Air Touch i jak go odświeżać

Air Touch wygląda dobrze bardzo długo, bo nie tworzy kreski odrostu, więc koloryzację można spokojnie powtórzyć nawet za rok. Adam Sierocki pokazuje na włosach modelki ślad po wcześniejszym Air Touchu, po którym minęło sporo czasu, a włosy nadal wyglądają świetnie, bo nie wiadomo, gdzie kolor się kończył. Między pełnymi koloryzacjami warto odświeżyć sam toner, na przykład po trzech miesiącach, i można bawić się odcieniami: raz czysty blond, raz pudrowy róż.

Jeśli przy Air Touchu wydmuchujesz za dużo włosa i brakuje Ci mocnego blondu od spodu albo gubisz miękkie przejście na górze, to kwestia odległości trzymania pasma i blendowania. Adam Sierocki pokazuje całą koloryzację krok po kroku w kursie Air Touch: jak robić podziały jako mapę koloru, wydmuchiwać i rozjaśniać warstwy z progresją od spodu ku górze, szydełkować i blendować ciemniejszą koronę oraz wykończyć efekt tonowaniem i falą lokówką.

Więcej wpisów

Chcesz więcej niż czytanie? Kursy wideo od najlepszych edukatorów czekają w Akademii.

Przejdź do Akademii