Dołącz

Blog

Trychologia w praktyce: zdrowa skóra i włosy

  • Trychologia i pielęgnacja
Trychologia w praktyce: zdrowa skóra i włosy

Klient przychodzi po kolor albo strzyżenie, a wychodzi z czymś więcej: z zabezpieczoną skórą głowy i łodygą włosa. Cała różnica rozgrywa się w detalach, które łatwo przeoczyć w pędzie pracy, między pytaniem przy zapisie a temperaturą wody na myjce.

Trychologia w praktyce to świadome prowadzenie każdej wizyty fryzjerskiej tak, żeby chronić skórę głowy i łodygę włosa, a nie tylko wykonać kolor czy cięcie. Magdalena Koc rozkłada ją na dwadzieścia pięć punktów w pięciu obszarach: przed wizytą, praca przy fotelu, praca na myjce, rozmowa o kosmetykach i to, co dzieje się w domu. Każdy punkt to drobny nawyk, który albo zabezpiecza, albo niepotrzebnie uwrażliwia skórę i włosy.

Czym trychologia w praktyce różni się od usługi trychologicznej

Trychologia w praktyce to nie osobny zabieg w cenniku, tylko sposób myślenia nałożony na zwykłą koloryzację i strzyżenie. Usługa trychologiczna jest zaplanowanym zabiegiem na skórę głowy, a praktyka, o której mówi Magdalena Koc, dzieje się przy okazji, w trakcie każdej wizyty, bez dodatkowej pozycji na paragonie. Wiele salonów ma już usługi trychologiczne, ale nie przekłada tej wiedzy na codzienne wizyty z kolorem i nożyczkami. A właśnie to przełożenie daje klientowi realną korzyść.

Trychologia ma dwa obszary działania: skórę głowy, czyli część żywą, gdzie stymulujemy skórę i mieszki włosowe, oraz łodygę, czyli część martwą. Fryzjerstwo i trychologia przenikają się tak mocno, że nie da się postawić między nimi twardej kreski. Jak ujmuje to autorka kursu:

Każdy fryzjer w jakimś stopniu jest trychologiem.

Magdalena Koc

Dla kogo jest trychologia w praktyce

Trychologia w praktyce jest dla każdego klienta, bo każda skóra głowy i każdy typ włosa na nią reagują, ale szczególnie pomaga osobom z włosami wrażliwymi, rozjaśnianymi i skłonnymi do przetłuszczania. Po stronie fotela jest narzędziem dla fryzjera, który chce, żeby wizyta była wypchana merytorycznie, a nie tylko ładnie skończona.

Diagnoza zaczyna się od obserwacji. Czapka z tworzyw sztucznych potrafi przegrzewać skórę głowy i napędzać nadprodukcję łoju. Klientka, która notorycznie przerzuca grzywkę z jednej strony na drugą, rozprowadza sebum po włosach i częściej musi je myć. Łuszcząca się, zaczerwieniona albo podrażniona skóra głowy, białe zgrubienia na łodydze, rozdwojone końce, supełki: to wszystko fryzjer może wychwycić jeszcze w trakcie rozmowy o kolorze. Trychologia to nie tylko wypadanie włosów, lecz także choroby i nieprawidłowości skóry głowy.

Przy włosach o bardzo różnej długości warto zapytać o cieniowanie i o ostatnie dwa lata. Dwudziestocentymetrowe pasma obok dwa razy dłuższych potrafią zdradzić intensywne wypadanie sprzed około dwóch lat, na przykład po urodzeniu dziecka. Tu wchodzi prosta technika diagnostyczna. Zobacz, jak Magdalena Koc tłumaczy test pociągania włosów:

Fragment kursu - pełna wersja w Akademii

Jeżeli z każdego miejsca przy głowie, gdzie delikatnie pociągasz, wypada chociaż jeden włos, prawdopodobnie masz do czynienia ze zwiększonym wypadaniem, które może odpowiadać łysieniu telogenowemu. To sygnał, żeby wejść w temat głębiej, a nie domykać wizytę samym kolorem.

Jak wygląda trychologia na fotelu i na myjce

Na fotelu i na myjce trychologia w praktyce sprowadza się do kontroli trzech rzeczy: temperatury, sposobu nakładania i spłukiwania produktów oraz doboru kosmetyków do konkretnej potrzeby. To tu zwykła koloryzacja albo strzyżenie może albo zabezpieczyć włosy, albo je uwrażliwić.

Rozczesywanie zaczynaj systemem drabinkowym, czyli od końców w górę, po dwa, trzy, pięć centymetrów, tak żeby szczotka nigdzie się nie zatrzymywała i nie szarpała. Farbę nakładaj pędzlem płasko, gładko po skórze, a nie wbijaj ostrym zakończeniem, bo skóra głowy jest dużo delikatniejsza niż dłoń i tworzą się mikrourazy. Warto też kupić miernik pH za dwieście, trzysta złotych i sprawdzić rozrobioną farbę albo toner. Magdalena Koc zweryfikowała wiele marek i znalazła w ten sposób przyczynę, dla której blondynki z wrażliwymi włosami tracą długość przez ciągłe pękanie, mimo teoretycznie pielęgnacyjnych tonerów.

Na rozjaśnianych i porowatych włosach temperatura wymaga ostrożności. Suszarka na sześćdziesięciu stopniach jest bezpieczniejsza niż dziewięćdziesiąt czy sto dwadzieścia, a woda na myjce ma być ciepła, nie gorąca, bo wysoka temperatura rozkręca gruczoły łojowe i przypala łodygę. Sam moment mycia też nie jest jednolity. Zobacz, jak Magdalena Koc rozdziela szampony do skóry głowy i do długości:

Fragment kursu - pełna wersja w Akademii

Zamiast jednego szamponu na wszystko możesz pracować dwoma, trzema, a nawet czterema: oczyszczającym albo przeciwłupieżowym na łuszczącą się skórę, rekonstrukcyjnym na pękające blondy, nawilżającym i uszczelniającym w drugim myciu. To zwykłe mycie zamienia się w rytuał dopasowany do potrzeb skóry i włosów. Pamiętaj też o emulgacji farby i dokładnym wypłukaniu produktów, bo resztki MEA czy szamponu pęcznieją we włosie i podrażniają skórę przez kolejne dni.

Edukacja domowa: jak klient utrzymuje efekt

Efekt trychologiczny utrzymuje się tylko wtedy, gdy klient powtarza prawidłowe nawyki w domu, bo wizyta co kilka tygodni nie nadrobi codziennych błędów. Dlatego pięć ostatnich z dwudziestu pięciu punktów dotyczy kosmetyków domowych i rytuału pielęgnacji.

W domu obowiązuje ta sama zasada: oddzielny szampon do skóry głowy i do włosów. Skład warto weryfikować pod kątem silikonów, SLS-ów i miki, czyli rozdrobnionego brokatu, który daje efekt glam, ale nie nadaje się do regularnego stosowania. Spraye na siwiznę, pudry, talki i lakier blisko nasady zaczopowują ujścia mieszków włosowych, przez co skóra chodzi notorycznie niedomyta. Osobna pułapka to peelingi. Zobacz, dlaczego Magdalena Koc ostrzega przed ich nadużywaniem:

Fragment kursu - pełna wersja w Akademii

Cykl złuszczania naskórka trwa dwadzieścia osiem dni, więc cotygodniowy peeling kwasowy nie daje skórze szansy na regenerację i potrafi przeskoczyć klientkę z mycia co drugi dzień na codzienne. Codzienny rytuał to za to masaż skóry głowy od minuty do trzech minut, rozczesywanie od końców w górę i zabezpieczanie włosów na noc w luźny warkocz zamiast czepka, który przegrzewa głowę. Higiena narzędzi i poszewek dopina całość: poszewkę pierz w wysokiej temperaturze, z tabletkami sodowymi i octem zamiast płynu do płukania.

Jak długo działa świadoma praca trychologiczna

Świadoma praca trychologiczna działa tak długo, jak długo utrzymują się nawyki, bo żaden pojedynczy zabieg nie naprawi skóry i włosów raz na zawsze. Pojedyncza wizyta z dobrze dobranym szamponem, kontrolowaną temperaturą i dokładnym płukaniem daje natychmiastowy komfort: gładsze, lepiej rozczesujące się włosy i złagodzoną skórę głowy. Trwały efekt buduje dopiero powtarzalność, czyli te same prawidłowe ruchy na każdej kolejnej wizycie i w domowym rytuale klienta.

Dlatego rolą fryzjera jest zmieniać nawyki klienta na te, które zabezpieczają skórę i włosy, a nie tylko wykonać usługę. Im więcej z dwudziestu pięciu punktów masz odhaczonych, tym bliżej Twojemu sercu jest trychologia i tym pewniej możesz wejść w wersję zaawansowaną.

Jeśli klientka regularnie skarży się na pękające blondy, świąd po koloryzacji albo szybko przetłuszczającą się skórę głowy, odpowiedź najczęściej leży w detalach całej wizyty. Magdalena Koc przechodzi przez wszystkie dwadzieścia pięć punktów w kursie Trychologia w praktyce: jak czytać skórę głowy i łodygę, kontrolować pH, temperaturę i emulgację oraz dobierać szampony i pielęgnację do konkretnej potrzeby.

Więcej wpisów

Chcesz więcej niż czytanie? Kursy wideo od najlepszych edukatorów czekają w Akademii.

Przejdź do Akademii